|
Malownicze rzeki i strumienie Danii to raj dla wędkarzy, można tu bowiem łowić pstrągi, łososie i lipienie.
 Duńskie rzeki mają bardzo urozmaicony bieg. Nurt jest na ogół najsilniejszy w górnych odcinkach, gdzie rzeki są jeszcze wąskimi strumykami. Duńskie estuaria, czyli obszary przy ujściu rzek do morza lub fiordu, są zwykle spokojne i dość głębokie.
W górnych odcinkach rzek, gdzie nurt jest bardzo wartki, a woda płytka, najpowszechniej występującym gatunkiem ryb jest pstrąg potokowy, którego można chyba nazwać duńską narodową rybą. W nieco niższych partiach jego miejsce zastępuje lipień, który woli wody spokojniejsze i głębsze. Jeszcze dalej, tam, gdzie rzeka meandruje przez pola, dominuje łosoś i troć. Na początku lata ryby tę wędrują w górę rzek i odbywają tarło w listopadzie i grudniu, kiedy sezon wędkarski jest już zakończony.
Aby wędkować w większości rzek, trzeba mieć odrębne zezwolenie. Jednodniowe zezwolenia wędkarskie kosztują zwykle od 30 do 150 DKK. Więcej informacji o rzekach udostępnionych do wędkowania i zezwoleniach można uzyskać w lokalnych biurach turystycznych. Powiedzą ci tam również, gdzie są najbliższe sklepy wędkarskie, w których z kolei dowiesz się szczegółów dotyczących najlepszych w danej porze roku metod wędkowania.
Najlepsze miesiące na połów pstrąga potokowego i tęczowego to maj i czerwiec, zanim wybujają wodorosty. W lecie rezultaty bywają zmienne, ale na przełomie sierpnia i września znów się poprawiają. Troć i łosoś wchodzą do rzek na początku czerwca. Od sierpnia do początku okresu ochronnego w połowie listopada, widuje się duże ilości niewielkich troci, od 1 do 3 kilogramów, i łososi.
Deszcz i wiatr
W lecie najlepsze pory na połów pstrąga i troci to ranki i wieczory. Od września ryby te biorą również w ciągu dnia, zwłaszcza w okresach wietrznych i deszczowych, kiedy pierwsze ławice troci wchodzą do rzeki na tarło.
Dobór sprzętu spinningowego zależy od tego, chcemy łowić ryby rezydujące (pstrąg i lipień) czy migrujące (łosoś i troć). Łososia w estuariach można łowić na muchę lub na spinning. Wędkarze, którzy wolą łowić na robaka lub na sztuczną muchę mogą używać podobnego sprzętu jak spinningiści, ale przydadzą im się dłuższe wędziska.
Spinningowanie Wędzisko powinno mieć około 2 metrów długości i nadawać się do rzucania przynętami o wadze od 5 do 10 gramów. Do tego niewielki kołowrotek ze stałą szpulą i żyłką o grubości 0,15–0,20 mm. W górnych odcinkach rzek najbardziej skuteczne są małe obrotówki. Warto mieć również woblery pływające o długości 7 do 10 cm.
Jeśli zamierzamy łowić łososia lub troć, sprzęt powinien być znacznie solidniejszy. Należy mieć wędzisko o długości 240–270 cm do wyrzutu przynęt o wadze 10 do 20 gramów. Kołowrotek średniej wielkości z żyłką o grubości 0,25–30 mm. Najlepsze przynęty to duże obrotówki numer 4 i 5 (12 do 18 gramów), wahadłówki (18 do 28 gramów) lub woblery pływające o długości 9 do 13 cm, które można dociążać główką, by schodziły nieco głębiej.
Muszkarze powinni mieć wędziska muchowe o długości 240–270 cm klasy 5–6 AFTM. W większości przypadków, kiedy stosuje się suche muchy, nimfy lub nieco większe muchy mokre i streamery, potrzebna będzie linka pływająca. Muchy powinny być w miarę możliwości podobne do owadów występujących nad daną wodą.
Muszkarstwo
Muszkarze, którzy chcą złapać łososia lub troć w mniejszych rzekach, powinni zaopatrzyć się w solidne wędzisko, najlepiej klasy 9–10, dwuręczne, o długości 4 do 5 metrów. Do nocnych połowów lepsza będzie linka pływająca, w dzień – tonąca. Muchy powinny być duże, w rozmiarach 1/0 do 6, przy czym najmniejsze skuteczne są w dzień, a duże nocą. Przy końcu sezonu dobrze sprawdzają się jaskrawe kolory przynęt, a nocą czarne. Autor: Peter Steensen Danish Directorate of Fisheries
|
|